-
11. Data: 2009-12-12 10:29:34
Temat: Re: Latwiej okrasc bank niz sklpeik spozywczy
Od: "MK" <m...@i...pl>
Użytkownik "Valdi" <V...@v...pl> napisał w wiadomości
news:hfvp5p$t8j$1@news.interia.pl...
>
> Pokuszę się o stwierdzenie, że takie sejfy stają się powoli standardem w
> większości placówek.
>
Chyba tylko tam gdzie bank chce zaoszczedzic troche kasy lub potrzebuje
obslugi na wielu walutach. multisejfy to juz przezytek, od lat juz sa
uzywane TCD lub nawet TCR. Sa one 2 lub 3 razy drozsze, ale sa berdziej
odporne na manipulacje.
MK
-
12. Data: 2009-12-12 12:10:21
Temat: Re: Latwiej okrasc bank niz sklpeik spozywczy
Od: schliesky <t...@m...pl>
BK wrote:
> Ale nie ma lepszego srodka bezpieczenstwa niz oddawanie pieniedzy.
> Korporacja nie oszczedza na bezpieczenstwie, to male sklepiki
> oszczedzaja. Korporacje wychodza ze slusznego zalozenia, ze lepiej sie
> po prostu ubezpieczyc niz bawic w dziki zachod. Jaki ma sens narazanie
> kogokolwiek - pracownikow czy ochroniarzy na utrate zdrowia/zycia?
W sumie racja.
--
Pozdrawiam, *Schliesky*
email: schliesky at gmail
-
13. Data: 2009-12-12 13:58:26
Temat: banków nie trzeba napadac, same dają (d...y)
Od: " " <r...@N...gazeta.pl>
http://www.kredyty.aid.pl/weryfikacja.htm
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
-
14. Data: 2009-12-12 20:59:27
Temat: Re: Latwiej okrasc bank niz sklpeik spozywczy
Od: Krzysztof Halasa <k...@p...waw.pl>
Robert Kois <k...@h...pl> writes:
> Widać, że kompletnie nie wiesz o czym piszesz. Bank jest od takich sytuacji
> ubezpieczony w odróznieniu od małych sklepików.
A nie jest to przypadkiem "autoubezpiecznie", przynajmniej w wiekszych
bankach?
--
Krzysztof Halasa
-
15. Data: 2009-12-12 21:25:38
Temat: Re: Latwiej okrasc bank niz sklpeik spozywczy
Od: Robert Kois <k...@h...pl>
Dnia Sat, 12 Dec 2009 21:59:27 +0100, Krzysztof Halasa napisał(a):
>> Widać, że kompletnie nie wiesz o czym piszesz. Bank jest od takich sytuacji
>> ubezpieczony w odróznieniu od małych sklepików.
> A nie jest to przypadkiem "autoubezpiecznie", przynajmniej w wiekszych
> bankach?
Nie wiem. Ale nawet jakby nie byli ubezpieczeni w ogóle, to taniej pewnie
wyjdzie niż płacenie odszkodowań. Nie mówiąc już o fatalnym PR jak
postrzelą jakiegoś klienta na skutek akcji kasjera.
--
Kojer
-
16. Data: 2009-12-13 15:36:30
Temat: Re: Latwiej okrasc bank niz sklpeik spozywczy
Od: filip lach <f...@g...pl>
BK pisze:
>
> Ale nie ma lepszego srodka bezpieczenstwa niz oddawanie pieniedzy.
> Korporacja nie oszczedza na bezpieczenstwie, to male sklepiki
> oszczedzaja. Korporacje wychodza ze slusznego zalozenia, ze lepiej sie
> po prostu ubezpieczyc niz bawic w dziki zachod. Jaki ma sens narazanie
> kogokolwiek - pracownikow czy ochroniarzy na utrate zdrowia/zycia?
>
>
Wydaje mi się to tylko częściowo prawdziwe. W Warszawie "napad" na bank
zdarza się w tej chwili średnio co 2 tygodnie. Kiedy w powszechnej
świadomości utrze się, że napad na bank jest prosty, bezproblemowy i
obarczony mniejszym ryzykiem niż próba okradzenia bankomatu zacznie się
prawdziwy problem.
Bo wraz z rosnącą skalą zjawiska rośnie ryzyko, że taki
"nieprofesjonalny" złodziej, czytaj żul, narkoman, czy ktoś
niezrównoważony psychicznie spanikuje w czasie napadu i dojdzie do masakry.
-
17. Data: 2009-12-13 16:32:49
Temat: Re: Latwiej okrasc bank niz sklpeik spozywczy
Od: BK <b...@g...com>
On 13 Gru, 16:36, filip lach <f...@g...pl> wrote:
> BK pisze:
>
> > Ale nie ma lepszego srodka bezpieczenstwa niz oddawanie pieniedzy.
> > Korporacja nie oszczedza na bezpieczenstwie, to male sklepiki
> > oszczedzaja. Korporacje wychodza ze slusznego zalozenia, ze lepiej sie
> > po prostu ubezpieczyc niz bawic w dziki zachod. Jaki ma sens narazanie
> > kogokolwiek - pracownikow czy ochroniarzy na utrate zdrowia/zycia?
>
> Wydaje mi się to tylko częściowo prawdziwe. W Warszawie "napad" na bank
> zdarza się w tej chwili średnio co 2 tygodnie.
Co z tego, ze co 2 tygodnie jak jest ich coraz mniej [np. w 2008 bylo
ich ok. 50% tego co w 2000] i gina male kwoty. Co wiecej calkiem spory
% tych napadow to jakies idiotyzmy typu napad na oddzial GeMoneyBank
gdzie nie ma zadnej kasy tylko doradcy kredytowi ;-)
> Kiedy w powszechnej
> świadomości utrze się, że napad na bank jest prosty, bezproblemowy i
> obarczony mniejszym ryzykiem niż próba okradzenia bankomatu zacznie się
> prawdziwy problem.
> Bo wraz z rosnącą skalą zjawiska rośnie ryzyko, że taki
> "nieprofesjonalny" złodziej, czytaj żul, narkoman, czy ktoś
> niezrównoważony psychicznie spanikuje w czasie napadu i dojdzie do masakry.
Tylko w Polsce wiekszosc napadow jest bez uzycia broni. To raz.
Dwa, ze nie ma czegos takiego jak "rosnaca skala zjawiska". Jest
"zjawisko medialne" nagle media naglasniaja kazdy napad na bank jako
mega wiadomosc bo jest "kryzys" i sie im to wpisuje w polityke siania
paniki.
A powtarzam statystyka policji i zbp wyraznie mowi o spadku, szyt
napadow na banki byl AFIR 1999-2000 [od 1989 - co naturalne - liczba
napadow rosla] i od tamtego czasu liczba napadow spada. Co wiecej
coraz wiecej z tych napadow konczy sie porazkami.
-
18. Data: 2009-12-13 19:37:44
Temat: Re: Latwiej okrasc bank niz sklpeik spozywczy
Od: "Arek" <a...@p...onet.pl.usun_cde.invalid>
Robert Kois napisał(a) w wiadomości: <62f5mpt3t1h7$.dlg@kojer.kojer>...
>Widać, że kompletnie nie wiesz o czym piszesz. Bank jest od takich sytuacji
>ubezpieczony w odróznieniu od małych sklepików.
Zamiast zatrzymać bandziorów, lepiej żeby ktoś inny zapłacił.
Ubezpieczyciel, czyli w składce ubezpieczeniowej bank, czyli pośrednio
jego klienci w cenie usług.
> Pracownicy w bankach są
>szkoleni by oddawać kasę i się nie narażać w przypadku napadu. Ba była taka
>sprawa w USA, że bohaterski idiota który zamiast oddać pieniądze pogonił za
>bandziorem i go obezwładnił, zostł zwolniony z pracy za złamanie procedur.
A czy przynajmniej zażądał odszkodowania za zwolnienie od bandziora?
Znaczy się USA sie europeizuje czyli schodzi na psy. Świetna zachęta dla
następnych napastników...
Arek
-
19. Data: 2009-12-13 20:03:53
Temat: Re: Latwiej okrasc bank niz sklpeik spozywczy
Od: Robert Kois <k...@h...pl>
Dnia Sun, 13 Dec 2009 20:37:44 +0100, Arek napisał(a):
>>Widać, że kompletnie nie wiesz o czym piszesz. Bank jest od takich sytuacji
>>ubezpieczony w odróznieniu od małych sklepików.
> Zamiast zatrzymać bandziorów, lepiej żeby ktoś inny zapłacił.
A ktoś kasjerowi płaci za łapanie bandytów? Albo sprzedawczyni?
Lepiej, żeby ktoś zapłacił odszkodowanie osieroconym dzieciom?
> Ubezpieczyciel, czyli w składce ubezpieczeniowej bank, czyli pośrednio
> jego klienci w cenie usług.
Ale rozumiesz jak działają ubezpieczenia?
>> Pracownicy w bankach są
>>szkoleni by oddawać kasę i się nie narażać w przypadku napadu. Ba była taka
>>sprawa w USA, że bohaterski idiota który zamiast oddać pieniądze pogonił za
>>bandziorem i go obezwładnił, zostł zwolniony z pracy za złamanie procedur.
> A czy przynajmniej zażądał odszkodowania za zwolnienie od bandziora?
> Znaczy się USA sie europeizuje czyli schodzi na psy. Świetna zachęta dla
> następnych napastników...
Bo oczywiście każdy powinien się rzucać na uzbrojonych napastników.
Proponuję ubrać kostium superbohatera i zacząć ratować świat.
--
Kojer
-
20. Data: 2009-12-13 20:14:42
Temat: Re: Latwiej okrasc bank niz sklpeik spozywczy
Od: Krzysztof Halasa <k...@p...waw.pl>
Robert Kois <k...@h...pl> writes:
> Bo oczywiście każdy powinien się rzucać na uzbrojonych napastników.
To by akurat bylo dobre, wtedy nie byloby uzbrojonych napastnikow.
Z tym ze nie ma na to szans.
--
Krzysztof Halasa