-
31. Data: 2006-08-03 15:59:45
Temat: Re: po co karta kredytowa?
Od: "Tomek" <b...@o...pl>
> OK, znalazłem fajny artykuł:
> http://www.bankier.pl/wiadomosci/print_multi.html?ar
ticle_id=1090060
> i utwierdziłem się w przekonaniu, że karta kredytowa nie jest mi
> potrzebna. Co więcej, nie widzę żadnej, ale to kompletnie żadnej zalety
> posiadania płaskich kart kredytowych dla osób, które nie mają problemów
> z płynnością finansową.
>
>
Jesteś niereformowalny :) Kredytówka nie ma nic wspólnego z płynnością
finansową.
Co więcej na początku używały jej praktycznie tylko osoby z "dużymi"
dochodami.
Tomek
-
32. Data: 2006-08-03 16:03:45
Temat: Re: po co karta kredytowa?
Od: "MarekZ" <m...@t...irc.pl>
Użytkownik "Stormy Waters" <a...@a...pl> napisał w
wiadomości news:772e.00000110.44d21b9d@newsgate.onet.pl...
> mnie smieszy co innego
> ze taki rajfi jak mowisz to sie wielkom renomom na zachodzie
> nie cieszy
> podbnie jak rabo w holandii, taki "spoldzielczy", volks bank
> / nie chodzi mi tu o vw oczywiscie /
> w sensie dla wszystkich
Z 'renomom' to uwazam najmocniejszy jest Citi. Taki calkiem
podrzedny w sumie bank (fakt, ze obecny w bardzo wielu krajach), a
u nas na tym naszym zadupiu sie kreuje na jakies niewiadomo co. Ja
jeszcze pamietam jak jego agenci opowiadali o tym buhaha-prestizu
posiadania karty szitiego. Teraz juz to moze nie jest tak bardzo
widoczne, ale jeszcze dwa latka temu... Jak powszechnie wiadomo
teraz agenci citka musza sie dymac nawzajem na wlasnych imprezach,
bo juz innych do dymania brak. :-)
Nie odnosze sie tu w zaden sposob do jakosci kart szitiego, bo sa
jak na PL wysokiej jakosci jesli chodzi o standard obslugi. No i
zalapali sie na poczatku na najlepszych biorcow, w zwiazku z tym
chyba nadal lideruja jesli chodzi o sumaryczna kwote transakcji.
Teraz reszta musi walczyc o mniej wydajacych klientow i zanim im
sie ilosc przelozy na sume transakcji, moze to potrwac.
marekz
-
33. Data: 2006-08-03 16:06:31
Temat: Re: po co karta kredytowa?
Od: "Stormy Waters" <a...@a...pl>
> Co więcej na początku używały jej praktycznie tylko osoby z "dużymi"
> dochodami.
chyba raczej dostawaly :) jako te wykazujace sie zdolnoscia kredytowa.
kto ma szmal nie potrzebuje kredytu.i tak chyba zostalo.
teraz kk dostaje prawie kazdy a korzystaja z karty czyli z kredytu Ci
co tego szmalu nie maja.proporcje sie jakby odwrocily. a moze scislej
uzywaja jedni i drudzy tylko Ci pierwsi sie daleko bardziej zadluzaja :)
SW
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
-
34. Data: 2006-08-03 16:15:00
Temat: Re: po co karta kredytowa?
Od: Kamil Jońca <k...@p...onet.pl>
Stormy Waters wrote:
[...]
> "a co mi tam ! jak za friko to se wzielem, kolejna w klaserku" ;)
Ale odróżniasz klaserek od portfela ? :-)
Bo w klaserku to ja parę KK mam (choć w portfelu ... żadnej)
KJ
-
35. Data: 2006-08-03 17:10:50
Temat: Re: po co karta kredytowa?
Od: "złodziej podatków" <e...@p...onet.pl>
> Użytkownik "MarekZ" <m...@t...irc.pl> napisał w wiadomości
> news:easqdp$3tr$1@atlantis.news.tpi.pl...
>
> > Wiele zalezy od tego ile sie wydaje miesiecznie i na ile ma sie
> > oprocentowany "rachunek". Jesli mamy na mysli wydatki rzedu 1 czy 3 kzl na
> > miesiac i oprocentowanie rzedu jakiegos eMax'a, to rzeczywiscie gra nie
> > jest warta swieczki.
>
> No i gdzie wydajesz. KK docenia się podczas wyjazdu za granicę.
> R.
Pod warunkiem że posiada się jakiś rozsądny limit a nie np. 1000 zł. jak ma
znakomita większość " karciarzy "
>
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
-
36. Data: 2006-08-03 17:16:11
Temat: Re: po co karta kredytowa?
Od: jimmij <j...@j...jj>
Kamil Jońca <k...@p...onet.pl> writes:
> Bo w klaserku to ja parę KK mam
I wpatrujesz się w ten klaserek co rano przez pół godziny,
a wieczorem zasypiasz objemując go czule?
Czy może ma ten klaserek jakieś inne zastosowania?
--
jimmij
-
37. Data: 2006-08-03 17:19:03
Temat: Re: po co karta kredytowa?
Od: "Stormy Waters" <a...@a...pl>
>
> > "a co mi tam ! jak za friko to se wzielem, kolejna w klaserku" ;)
>
> Ale odróżniasz klaserek od portfela ? :-)
> Bo w klaserku to ja parę KK mam (choć w portfelu ... żadnej)
>
no i popatrz !
uderz w stol ;)
to jak z tymi laskami ? leca na ten wachlarz czy nie ? :)
SW
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
-
38. Data: 2006-08-03 18:05:34
Temat: Re: po co karta kredytowa?
Od: "Leszek" <rot_xiii@yrfmrxbyrpu_an_xbagb.pl>
jimmij wrote:
> "Robert.I" <_...@i...pl> writes:
>
>> No i gdzie wydajesz. KK docenia się podczas wyjazdu za granicę.
>
> Możesz rozwinąć?
> Bywam zagranicą dosyć często i jak dotąd zdarzyło mi się kilka razy
> wypłacać pieniądze z bankomatów oraz raz płacić za hotel (wcześniej go
> rezerwując) za pomocą karty debetowej (płatniczej) visa electron z
> banku śląskiego. Fakt, że unikam takich płatności ze względu na
> konieczność przewalutowania i dodatkową opłatę dla banku, ale
> możliwość taka jest.
Przewalutowania przy karcie nie są takie duże. Większe koszty może
oznaczać zakup waluty w kantorze i potem odsprzedanie reszty. Jeszcze
gorzej jeśli zostanie bilon - zostaniesz z obca walutą, której nikt nie
chce, a to również koszt transakcji. Nigdy nie jesteś też pewien ile ci
potrzeba i możesz zabrać za mało gotówki.
Wiele towarów możesz kupić przez internet zagranicą. W Polsce używasz
przelewu. Zagranicą byłoby trudniej lub drożej. Porządnie zabezpieczony
sposób płatności to coraz częstsza praktyka, więc nie ma co się bać
takich płatności.
Pieniądze mogą ci ukraść, przy karcie stracisz plastik (i zastrzeżesz),
a przy ubezpieczeniach TYLKO plastik nawet bez zastrzeżenia. Kradzież
karty jest też trudniejsza, bo teoretycznie możesz nosić nawet przy
ciele w jakiejść kieszonce. Oczywiście bałaganiarz czy przeciętna
przysłowiowa blondynka wszystko szybko straci - ukradną jej i kartę i
całą torebkę. Myślący człowiek będzie bezpieczniejszy z kartą. Jest też
możliwośc (np mBank - nie wiem jak inne), że transakcje gotówkowe będą
zabronione i złodziej nie wybierze z bankomatu (a przy karcie ze
zdjęciem kupowanie - bezgotówkowe, w sklepie będzie utrudnione).
Karta pozwala mi łatwiej kontrolować wydatki. Np. długo płaciłem za
benzynę do służbowego samochodu. Potem firma mi zwracała ale z
opóźnieniem. Ja płaciłem za tę benzynę długo po zwrocie nie zakładałe i
nie robiłem np debetu na 500 zł miesięcznie. Teraz kupuję benzynę do
własnego samochodu i w pkartyce płacę za nią raz w miesiącu - przy
spłacie kartą. Nie ma więc znaczenia ile tankuję. Nie mając przy sobie
pieniedzy zawsze i wszędzie mogę zatankować cały bak - przy tej karcie
nie muszę się martwić ile mam na koncie (jak przy karcie electron) -
tankuję na full i płacę po wypłacie. Dla silnika tankowanie do pełna
również jest zdrowsze.
Często nagle chcesz coś kupić, a nie chce się szukać bankomatu, czy
wcześniej przygotowywać gotówki w inny sposób. Mam kartę i wydaję choćby
1000 zł na aparat - w każdej chwili. NIe jest też obciązane wówczas moje
konto osobiste. Spłacę taki wydatek dużo później (zdążą wpłynąć już 2
pensje). Wyjaśnię, że termin spłaty ustawiłem na koniec miesiąca - po
wypłacie).
Zamiast debetu możesz mieć kartę. Potem spłacasz np 50 zł, a resztę masz
w kredycie. Nie jest taki tani ale może wynosić od 15% (a promocyjnie np
9,9), a to już mniej niż koszt debetu. Weż np TV za 3000, bo powiedzmy
taki masz limit. Przez pierwsze 2 miesiące nie zapłacisz odsetek. Przez
następne 4 ok 10%. Jesli spłacisz po pół roku od zakupu, to koszt
kredytu wyniesie trochę powyżej 3%. Za kartę nic nie zapłaciłeś (to na
przykładzie Millennium Visa). Jeśli skłacisz po roku masz już 20% za
resztę czyli 10% rocznie. Razem 13%. Niekorzystnie jeśli akurat są
promocje na 0% kredytu w sklepie ale po pierwsze możesz kupować towar,
którego żadna taka promocja nie obowiązuje, a po drugie te 0% to czesto
pic na wodę.
Mądrze wybrana i użyta karta może być po prostu formą niedrogiego
kredytu.
Karta praktycznie mnie nie kosztuje, bo co rok mam nową i darmową, a
teraz co roku w kartach coś się zmienia - jeden bank doda zdjęcie, inny
chipa, trzeci jeszcze zdjęcie psa, itp. Jakbym co roku zmieniał komórkę.
Jest na czasie, coraz bezpieczniej lub po prostu weselej:) Zrobienie
karty to dziś żadne bieganie. Przyjdzie agent i wszystko masz w domu :)
Jesli nie cgesz wybierz bank, który wydaje co roku kartę za darmo jeśli
obracasz określoną kwotą na karcie.
Uważam jednak, że zmiana karty zwiększa moje bezpieczeństwo, bo w razie
wypływu numerów w jakiejś bazy ja już mogę mieć inną kartę.
To tyle moich powodów.
Leszek
-
39. Data: 2006-08-03 18:07:54
Temat: Re: po co karta kredytowa?
Od: "Marcin" <k...@k...de>
Witam
Użytkownik "Tomek" <b...@o...pl> napisał w wiadomości
news:eat046$p57$1@nemesis.news.tpi.pl...
>
> W erze brałem telefon na abonament tylko na
> podstawie kredytówki.
Na stronie Ery wsrod wymienionych akceptowanych kart, ktore sa akceptowane
jako dokument powtwierdzajacy dochody/zamieszkanie przy podpisywaniu umowy
jest takze karta debetowa Visa Classic Multibanku. Wiec nie musi to
byc kredytowa.
Pozdrawiam
Marcin
-
40. Data: 2006-08-03 18:08:15
Temat: Re: po co karta kredytowa?
Od: s...@m...com
>
> Czy jedyna zaleta kk to taka, że jak ktoś ma nieregularne dochody i mu
> czasami portfel świeci pustką to za pomocą kk może przetrwać do kolejnej
> wypłaty?
przydaje sie jak ktos lata tanimi liniami - do kupowania rezerwacji
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl