Dlaczego GPW nie dogoni Wall Street?
2014-09-10 12:42
GPW nie dogoni Wall Street © xy - Fotolia.com
Przeczytaj także: Wall Street boi się Rosji bardziej niż Warszawa?
Analizując skład liderów ostatnich dwunastu miesięcy amerykańskiego rynku akcji, wchodzących w skład głównych indeksów Wall Street, narzuca się kilka interesujących prawidłowości. Najbardziej istotną z nich wydaje się wyraźne zróżnicowanie branżowe grupy firm, których papiery w tym czasie najmocniej zyskiwały na wartości. Jedynym wyjątkiem jest wyraźna nadreprezentacja linii lotniczych. Stawkę otwierają akcje Southwest Airlines, które poszły w górę o ponad 150 proc., a wśród trzydziestu liderów hossy znajdują się jeszcze czterej przedstawiciele tego biznesu oraz dwie firmy logistyczne. Ponadto w czołówce znajduje się aż pięć spółek związanych z poszukiwaniem, przetwarzaniem i dystrybucją gazu i ropy naftowej, co oczywiście wiązać należy z łupkowym boomem. Co ciekawe, nie ma wśród nich żadnego z naftowych gigantów. Akcje Exxon i Chevrona zyskały w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy zaledwie po kilkanaście procent, podczas gdy walory Williamsa czy Newfield poszły w górę po 75 proc.fot. mat. prasowe
Liderzy amerykańskiej hossy
Poza tym dwoma przypadkami, mamy w czołówce mieszankę tradycyjnego przemysłu ciężkiego, jak producent aluminium Alcoa, którego akcje zyskały 120 proc. i hutniczy gigant US Steel, ze zwyżką o 115 proc., jak i nowych technologii, w postaci producentów półprzewodników Avago, czy Micron, rosnących po 115-130 proc., spółek farmaceutycznych (Allergan i Actavis), producenta odzieży (Under Armour) i ogniw słonecznych (First Solar), biotechnologii, chemii, oprogramowania, ale także turystyki, hotelarstwa i sieci restauracji oraz jedynego reprezentanta portali społecznościowych, czyli rosnących o 80 proc. akcji Facebooka. Internetowi potentaci Yahoo i Google, z papierami zwyżkującymi po 35-40 proc., daleko w tyle, ale też mają swój solidny udział w hossie.
fot. mat. prasowe
Liderzy warszawskiej giełdy
Druga cecha charakterystyczna obecnej fazy zwyżki na Wall Street, to dalekie pozycje nie tylko naftowych potentatów, ale także koncernów motoryzacyjnych. Akcje Forda zaledwie 2 proc. na plusie, nieznacznie pod kreską notowania General Motors. Nieco lepiej jest z wielkimi bankami. Papiery Morgan Stanley i Bank of New York zyskały po około 30 proc., ale kilkunastoprocentowe zwyżki walorów Goldman Sachs czy JP Morgan Chase już nie robią wrażenia. To jednak spółki motoryzacyjne i przedstawiciele finansów byli liderami pierwszej fazy hossy, po szoku związanym z globalnym kryzysem finansowym. Na ponad 20 proc. zwyżkę S&P500 solidnie pracują papiery ponad połowy spółek wchodzących w jego skład. Podobnie jest w przypadku rosnącego o tyle samo Dow Jones Composite, liczącego 65 spółek, czy Nasdaq100.
oprac. : Roman Przasnyski / Open Finance
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)