-
91. Data: 2011-09-08 18:14:30
Temat: Re: do Totusa
Od: totus <t...@p...onet.pl>
Archangell wrote:
>
>> Teraz będziemy roztrząsać kto jet prawdziwym złodziejem.
> Ten kto ci zabrał pieniądze czy ten dla kogo te pieniądze zabrał. Ja tu
> nie mam dylematów.
> ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
>
> Jeśli dla Ciebie to jest jednoznaczne to faktycznie nie ma sensu z Tobą
> dyskutować.
> Nazywanie ludzi złodziejami z powodu otrzymywania wynagrodzenia ZA SWOJĄ
> PRACĘ
> z budżetu państwa trąci schizofrenią u pacjenta.
>
> Arch
Nie odpowiada mi by z moich podatków był opłacany za swoją prace mechanik za
naprawę Twojego samochodu. Tak jak nie chce opłacać ewangelizacji Twojego
dziecka. Płac sobie za to sam. Może to schizofrenia. Wole taką schizofrenie
niż pozwolić na opłacanie z moich pieniędzy pracy, która tylko Tobie służy a
mnie wcale. Ponieważ takich bystrzaków jak Ty jest w Polsce więcej niż
takich ludzi jak ja to przegłosowaliście bym za was płacił za różne wasze
potrzeby. Dla mnie to jest złodziejstwo. Państwo i podatki na nie to jest
wspólna sprawa a nie tylko większości katolickiej. Takie postępowanie, dla
mnie, niczym się nie różni od wymuszania pieniędzy przez grupę na słabszej
jednostce na ulicy. Ponieważ Ty korzystasz z moich pieniędzy nie dziwie się,
że masz odmienne zdanie. To jest powszechnie spotykana postawa zgodna z
moralnością katolicką. Ja zjem obiad, a ty zapłać rachunek. Nie chcesz
płacić? Masz schizofrenię. Poprzednia moja rozmowa też skończyła się
podobnie. Ostatni argument jaki padł z drugiej strony był takie, że jestem
głupek. Ale ja jestem tu za głupka grupowego wiec się nie zdziwiłem. Jakoś
nie ma nikogo, kto by mnie z tego stanu wyciągnął jakimiś wiarygodnymi
argumentami.
-
92. Data: 2011-09-08 18:34:02
Temat: Re: do Totusa
Od: "marfi" <marfi @bb.onet.pl>
Użytkownik "Archangell" <r...@o...pl> napisał w wiadomości
news:j4aoe8$pbf$1@news.onet.pl...
>
> Nazywanie ludzi złodziejami z powodu otrzymywania wynagrodzenia ZA SWOJĄ
> PRACĘ
> z budżetu państwa trąci schizofrenią u pacjenta.
Niegdyś to była "misja" teraz jest "praca" ?
Od siebie dodam, że "praca" beznadziejnie mało skuteczna.
--
marfi
-
93. Data: 2011-09-08 18:39:52
Temat: Re: do Totusa
Od: "Endriu" <nmp3(noSpam)@interia.pl>
> Kompletnie mnie nie zrozumiałeś. Nie mam pretensji a tylko stwierdzam
> fakt,
> że buddyzm daje człowiekowi narzędzia stawania się lepszym a
> chrześciajaństwo - nie.
> Nie wystarczy powiedzieć dzieciakowi "nie rozbijaj szyb w samochodach
> sąsiadów" - tak niczego nie osiągniesz. Trzeba mu pokazać jak ma zwalczać
> każdego dnia swój nałóg "rozbijania szyb". Chodzi o pomoc "grzesznikowi" a
> nie oskarżanie go tak jak ty to teraz zrobiłeś.
No to powiedz mi Root jak buddyści radzą sobie z problemem np. alkoholizmu
?.
Chętnie posłucham.
P.S. Mój kolega który popadł w pewnym czasie w nałóg narkotykowy z którego
zastał uleczony dzięki temu, że jego matka poelciła kapłanowi odprawienie
którejś z modlitw.
--
Pozdrawiam
Endriu
http://drendriu.ovh.org/
-
94. Data: 2011-09-08 18:42:49
Temat: Re: do Totusa
Od: "Endriu" <nmp3(noSpam)@interia.pl>
> P.S. Mój kolega który popadł w pewnym czasie w nałóg narkotykowy z którego
> zastał uleczony dzięki temu, że jego matka poelciła kapłanowi odprawienie
> którejś z modlitw.
Modlitwy czy nabożeństwa tego dokładnie nie wiem, niemniej facet wyszedł z
nałogu.
--
Pozdrawiam
Endriu
http://drendriu.ovh.org/
-
95. Data: 2011-09-08 18:46:16
Temat: Re: do Totusa
Od: "Endriu" <nmp3(noSpam)@interia.pl>
> Od siebie dodam, że "praca" beznadziejnie mało skuteczna.
A jak ma być skuteczna, skoro dookoła sieją propgande antyklerykalną na
masową skalę z udziałem wszelkaiego typu massmediów elektronicznych ....
Kurewstwo zawsze było łatwe do zrealizowania a praca nad sobą ciężka i
mozolna ...
--
Pozdrawiam
Endriu
http://drendriu.ovh.org/
-
96. Data: 2011-09-08 18:54:21
Temat: Re: do Totusa
Od: "marfi" <marfi @bb.onet.pl>
Użytkownik "Endriu" <nmp3(noSpam)@interia.pl> napisał w wiadomości
news:j4b2im$gmk$1@usenet.news.interia.pl...
>> Od siebie dodam, że "praca" beznadziejnie mało skuteczna.
>
> A jak ma być skuteczna, skoro dookoła sieją propgande antyklerykalną na
> masową skalę z udziałem wszelkaiego typu massmediów elektronicznych ....
>
W czasach Twojego ulubionego "kolektywizmu" propaganda była większa a
efekt działania księży imponujący.
To m.in. efekt sprowadzenie "religii" do poziomu "przysposobienia
obronnego".
--
marfi
-
97. Data: 2011-09-08 18:56:38
Temat: Re: do Totusa
Od: "marfi" <marfi @bb.onet.pl>
Użytkownik "Endriu" <nmp3(noSpam)@interia.pl> napisał w wiadomości
news:j4b26m$g65$1@usenet.news.interia.pl...
>
> P.S. Mój kolega który popadł w pewnym czasie w nałóg narkotykowy z którego
> zastał uleczony dzięki temu, że jego matka poelciła kapłanowi odprawienie
> którejś z modlitw.
>
8-0
--
marfi
-
98. Data: 2011-09-08 19:04:12
Temat: Re: do Totusa
Od: "Endriu" <nmp3(noSpam)@interia.pl>
>> A jak ma być skuteczna, skoro dookoła sieją propgande antyklerykalną na
>> masową skalę z udziałem wszelkaiego typu massmediów elektronicznych ....
>>
> W czasach Twojego ulubionego "kolektywizmu" propaganda była większa a
> efekt działania księży imponujący.
> To m.in. efekt sprowadzenie "religii" do poziomu "przysposobienia
> obronnego".
Stwierdzenie w odniesieniu do zwolennika UPR-u że "Kolektywizm " jest "jego"
a na dodatek "ulubiony", to tak jakby stwierdzić że Jerzy Urban z Jego
antyklerykalnym "Nie" kocha Radio Maryja....
Nie porównywałbym tych dwóch rodzajów propagand. Ta dzisiaj projektowana
jest bardziej wyrafinowana, bardziej doskonalsza ....
--
Pozdrawiam
Endriu
http://drendriu.ovh.org/
-
99. Data: 2011-09-08 19:11:12
Temat: Re: do Totusa
Od: "Endriu" <nmp3(noSpam)@interia.pl>
>> P.S. Mój kolega który popadł w pewnym czasie w nałóg narkotykowy z
>> którego zastał uleczony dzięki temu, że jego matka poelciła kapłanowi
>> odprawienie którejś z modlitw.
>>
> 8-0
Powiem ci więcej Marfi. Jest tak czasami, że w przypadku większego opętania,
zwykła modlitwa czy odprawienie mszy nie wystarcza. O odpędzenie demonów
musi przez dłuższy czas modlić się wspólnota.
--
Pozdrawiam
Endriu
http://drendriu.ovh.org/
-
100. Data: 2011-09-08 19:13:05
Temat: Re: do Totusa
Od: root <r...@v...pl>
Dnia Thu, 8 Sep 2011 20:39:52 +0200, Endriu napisał(a):
>> Kompletnie mnie nie zrozumiałeś. Nie mam pretensji a tylko stwierdzam
>> fakt,
>> że buddyzm daje człowiekowi narzędzia stawania się lepszym a
>> chrześciajaństwo - nie.
>> Nie wystarczy powiedzieć dzieciakowi "nie rozbijaj szyb w samochodach
>> sąsiadów" - tak niczego nie osiągniesz. Trzeba mu pokazać jak ma zwalczać
>> każdego dnia swój nałóg "rozbijania szyb". Chodzi o pomoc "grzesznikowi" a
>> nie oskarżanie go tak jak ty to teraz zrobiłeś.
>
> No to powiedz mi Root jak buddyści radzą sobie z problemem np. alkoholizmu
> ?.
> Chętnie posłucham.
>
> P.S. Mój kolega który popadł w pewnym czasie w nałóg narkotykowy z którego
> zastał uleczony dzięki temu, że jego matka poelciła kapłanowi odprawienie
> którejś z modlitw.
A czy ja buddystą jestem? Nie wiem. Gość mówił że chodzi na "spotkania" i
mu to pomogło wyjść z nałogu. Teraz straciłem kontakt i nie wiem czy nie
wrócił. W każdym razie nie chlał wtedy już ponad rok.
Ja palę papierosy ale rzuciłem na 3 miesiące kiedy zobaczyłem takiego
jopgina, który wyrabiał niestworzone wygibasy. Po prostu też chciałem mieć
taką jak on kondycję. Widzisz, czaem potrzeba czegoś co jest skierowane do
człowieka a nie gadanie że Bóg tak chce. Moja żona też chce żebym nie palił
i co z tego, skoro ja nie chcę.
Niestety księża są najczęściej jak lekarze. Niby coś tam mówią, pomagają
ale tak naprawdę to mają cię głęboko w poważaniu. Nie przejmują się
pojedynczym człowiekiem bo by zwariowali.
Kiedyś - gdy umarł ktoś z mojej rodziny, kto był bardzo zasłużony dla
parafii i dużo tam pracował za friko - proboszcz zażyczył sobie żeby go
podwieźć na cmentarz jeśli ma odprawić modlitwy, bo "swojego samochodu nie
będzie zużywał na pogrzeby".
To też był taki punkt przełomowy dla mnie. Czy każesz mi wierzyć że tacy
ludzie mogą w jakikolwiek sposób wyzwolić we mnie chęć, o której pisałem
wcześniej.