-
1. Data: 2003-11-26 09:17:29
Temat: Kto ma większe szanse zgarnięcia 3000 zł w grze inwestycyjnej?
Od: "JaK" <j...@g...pl>
Miła niespodzianka dla tych co zawsze chcieli spróbować swoich sił w
inwestowaniu. Na www.zainwestujkorzystnie.bzwbk.pl opisana jest gra w której
przez 2 miesiące można zarządzać 100 tys. wirtualnych pieniędzy.... a ten
kto uzyska największe zyski zgarnia 3000 prawdziwych zł. Jest dość ciekawa
więc polecam.
PS. Mbank zdaje się że też podobną grę planuje zorganizować, ciekawe czy
tylko dla swoich klientów czy tak jak w BZWBK dla każdego.
Ale mój podstawowy problem to kwestja rozwiązania sporu momiędzy mną a
kumplem. On uważa że nie ma sensu brać udziału w takiej grze bo z góry
wiadomo że wygra jakiś zawodowy inwestor. A mnie się zdaje że przy
inwestowaniu liczy się przedewszystkim szczęście i każdy ma szansę wygrać te
3000 zł.
A co wy o tym myślicie. Kto ma większe szanse?
Pozdrawiam
JaK
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
-
2. Data: 2003-11-26 09:38:33
Temat: Re: Kto ma większe szanse zgarnięcia 3000 zł w grze inwestycyjnej?
Od: gornik <g...@g...w.pl>
Popatrzmy co też wymyślił osobnik zwany "JaK" <j...@g...pl>:
> Miła niespodzianka dla tych co zawsze chcieli spróbować swoich sił w
> inwestowaniu. Na www.zainwestujkorzystnie.bzwbk.pl opisana jest gra w której
> przez 2 miesiące można zarządzać 100 tys. wirtualnych pieniędzy.... a ten
> kto uzyska największe zyski zgarnia 3000 prawdziwych zł. Jest dość ciekawa
> więc polecam.
Jak chcesz na prawdę spróbować sił w inwestowaniu to polecam
http://gra.onet.pl - gra trwa od kilku lat i w przeciwieństwie do konkursu
KB (gdzie masz do wyboru tylko ich lokaty i ich fundusze) pozwala
inwestować we wszystko na giełdzie.
> Ale mój podstawowy problem to kwestja rozwiązania sporu momiędzy mną a
> kumplem. On uważa że nie ma sensu brać udziału w takiej grze bo z góry
> wiadomo że wygra jakiś zawodowy inwestor. A mnie się zdaje że przy
> inwestowaniu liczy się przedewszystkim szczęście i każdy ma szansę wygrać te
> 3000 zł.
> A co wy o tym myślicie. Kto ma większe szanse?
Z tym nigdy nie wiadomo, ale moim zdaniem wygra ktoś, kto choć trochę się
na tym zna i będzie miał sporo szczęścia
--
Górnik | "Więc kimże w końcu jesteś ?
| - Jam częścią tej siły
g...@g...w.pl | która wiecznie zła pragnąc
www.gumasy.w.pl | wiecznie czyni dobro." (J.W.Goethe "Faust")
-
3. Data: 2003-11-26 10:43:12
Temat: Re: Kto ma większe szanse zgarnięcia 3000 zł w grze inwestycyjnej?
Od: "Rafał J. Czekała" <r...@w...pl>
"JaK" <j...@g...pl> napisał w wiadomości
news:bq1r39$kru$1@inews.gazeta.pl...
> [..] opisana jest gra w której
> przez 2 miesiące można zarządzać 100 tys. wirtualnych pieniędzy.... a ten
> kto uzyska największe zyski zgarnia 3000 prawdziwych zł. [..]
> A co wy o tym myślicie. Kto ma większe szanse?
W perspektywie 2 m-cy przy założeniu realnie naliczanych prowizji - przy tak
skromnej ilości instrumentów do dyspozycji... To chyba nie jest trudne - a
różnice wśród najlepszych graczy bedą minimalne.
Hehe - proponuję strategię aby z tymi 100 000 PLN nic nie robić ;) albo
całość na lokatę ;)
RJCz
-
4. Data: 2003-11-26 11:32:18
Temat: Re: Kto ma większe szanse zgarnięcia 3000 zł w grze inwestycyjnej?
Od: "JaK" <j...@g...SKASUJ-TO.pl>
> Popatrzmy co też wymyślił osobnik zwany "JaK" <j...@g...pl>:
Nie podobają mi się takie komentarze. Sugerują że masz wątpliwości co do
moich kompetencji zadawania pytań na tej liście dyskusyjnej. Mam nadziję że
to tylo takie przejęzyczenie lub niekontorlowany wyciek myśli, ale tak czy
inaczej takie przemyślenia nie najlepiej świadczą o twojej kulturze.
> Jak chcesz na prawdę spróbować sił w inwestowaniu to polecam
> http://gra.onet.pl - gra trwa od kilku lat i w przeciwieństwie do konkursu
> KB (gdzie masz do wyboru tylko ich lokaty i ich fundusze) pozwala
> inwestować we wszystko na giełdzie.
Fakt, zapomniałem, może dlatego że nic mi nie wiadomo aby tam były jakieś
nagrody finansowe. A brałem przedewszyskim pod uwagę zyskowność takiego
zajęcia.
> Z tym nigdy nie wiadomo, ale moim zdaniem wygra ktoś, kto choć trochę się
> na tym zna i będzie miał sporo szczęścia
Czyli potwierdzasz moją wersję ;o)
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
-
5. Data: 2003-11-26 11:41:11
Temat: Re: Kto ma większe szanse zgarnięcia 3000 zł w grze inwestycyjnej?
Od: gornik <g...@g...w.pl>
"JaK" <j...@g...SKASUJ-TO.pl> napisał:
> > Popatrzmy co też wymyślił osobnik zwany "JaK" <j...@g...pl>:
> Nie podobają mi się takie komentarze. Sugerują że masz wątpliwości co do
> moich kompetencji zadawania pytań na tej liście dyskusyjnej. Mam nadziję że
> to tylo takie przejęzyczenie lub niekontorlowany wyciek myśli, ale tak czy
> inaczej takie przemyślenia nie najlepiej świadczą o twojej kulturze.
Sorry - zazwyczaj pisze na hihota i tak mi zostało. Bez urazy...
> > Jak chcesz na prawdę spróbować sił w inwestowaniu to polecam
> > http://gra.onet.pl - gra trwa od kilku lat i w przeciwieństwie do konkursu
> > KB (gdzie masz do wyboru tylko ich lokaty i ich fundusze) pozwala
> > inwestować we wszystko na giełdzie.
> Fakt, zapomniałem, może dlatego że nic mi nie wiadomo aby tam były jakieś
> nagrody finansowe. A brałem przedewszyskim pod uwagę zyskowność takiego
> zajęcia.
Rozumiem, że jesteś prawie pewny wygranej ? ;-)
Myślę, że najlepszą zyskowność osiągniesz grając na prawdziwej giełdzie.
> > Z tym nigdy nie wiadomo, ale moim zdaniem wygra ktoś, kto choć trochę się
> > na tym zna i będzie miał sporo szczęścia
> Czyli potwierdzasz moją wersję ;o)
Przy tak małej ilości instrumentów i tak krótkim okresie czasu - tak
--
Górnik | "Więc kimże w końcu jesteś ?
| - Jam częścią tej siły
g...@g...w.pl | która wiecznie zła pragnąc
www.gumasy.w.pl | wiecznie czyni dobro." (J.W.Goethe "Faust")
-
6. Data: 2003-11-26 11:46:41
Temat: Re: Kto ma większe szanse zgarnięcia 3000 zł w grze inwestycyjnej?
Od: "r.a.d.z.i.u." <cioochcia[wyrzuc_to]@poczta.onet.pl>
"JaK"
> Ale mój podstawowy problem to kwestja rozwiązania sporu momiędzy mną a
> kumplem. On uważa że nie ma sensu brać udziału w takiej grze bo z góry
> wiadomo że wygra jakiś zawodowy inwestor. A mnie się zdaje że przy
> inwestowaniu liczy się przedewszystkim szczęście i każdy ma szansę wygrać
te
> 3000 zł.
jasne ze warto grac - i szanse sa dosc duze, trzeba tylko sie znac.
ps. zaden zawodowy inwestor nie bedzie sie bawic w gry wirtualne
-
7. Data: 2003-11-26 12:00:29
Temat: Re: Kto ma większe szanse zgarnięcia 3000 zł w grze inwestycyjnej?
Od: "Jerzy Zawrotniak" <j...@g...SKASUJ-TO.pl>
> W perspektywie 2 m-cy przy założeniu realnie naliczanych prowizji - przy
tak
> skromnej ilości instrumentów do dyspozycji... To chyba nie jest trudne - a
> różnice wśród najlepszych graczy bedą minimalne.
Nie do końca tylko lokaty. Jest cała gama funduszy inwestycyjnych również z
udziałema akcji a zysk z niektórych "lokat" uzależniony jest od zysków na
giełdzie tak więc umiejętne lub szczęśliwe inwestowanie to podstawa.
> Hehe - proponuję strategię aby z tymi 100 000 PLN nic nie robić ;) albo
> całość na lokatę ;)
Byłbym rozczarowany gdyby ktoś taki wygrał. Nie, ja myślę że zawsze znajdzie
się ktoś kto w tych warunkach wypracuje znaczący się zysk.
Ale cały czas nie znam twojej opini kto ma rację. Czy w takich grach
zawodowy inwestor ma większe szanse aby wygrać czy nie?
Ps. Był taki kiedyś okres na giełdzie gdzie amatorzy osiągali wielokrotnie
większe zyski niż zawodowcy, tylko dlatego że nie znali się na analizie
technicznej i nie czytywali prasy fachowej ;o)
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
-
8. Data: 2003-11-26 12:17:36
Temat: Re: Kto ma większe szanse zgarnięcia 3000 zł w grze inwestycyjnej?
Od: "Jerzy Zawrotniak" <j...@g...SKASUJ-TO.pl>
> Sorry - zazwyczaj pisze na hihota i tak mi zostało. Bez urazy...
OK ;o)
> Rozumiem, że jesteś prawie pewny wygranej ? ;-)
Nie, ale ktoby niechciał wzbogacić się o dodatkowe 3 tysiące nic nie
ryzykując nic nie inwestując ?? ;o)
Najbardziej jednak ciekawi mnie kto wygra, czy był zawodowym inwestorem i
dlatego wygrał >>> wtedy kumpel będzie miał racje
.. czy też przypadkowa osoba gdzieś z internetu poświęciła 5 minut na
zarejestrowanie i inwestycję na chybi trafił i mając fuksa co do momentu
inwestycji zgarnie nagrodę co oznaczałoby że szczęście jest najważniejsze. I
to ja mam rację.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
-
9. Data: 2003-11-26 12:29:38
Temat: Re: Kto ma większe szanse zgarnięcia 3000 zł w grze inwestycyjnej?
Od: "JaK" <j...@g...SKASUJ-TO.pl>
> ps. zaden zawodowy inwestor nie bedzie sie bawic w gry wirtualne
Myślę i myślę ... co prawda 3 000 zł to kasa ne do zignorowania nawet dla
takiego biznes workera, ale z drugiej strony chyba faktycznie masz rację, bo
zawodowcy nie podejmują decyzji w ciemną, będą chcieli wszystko
przeanalizować, wyniuchać, monitorować i choć w konsekwencji mogli by wygrać
to nikt im za zainwestowany czas pieniędzy by nie zwrócił gdyby jednka
znalazł się lepszy fahcowiec, lub lepszy szczęściaż. A na giełdzie zawsze
się znajdzie ktoś kto będzie chiał im powierzyć real maney z czego policzą
sobie real procent i bedą mieć gwarantowany zysk.
Tak więc moje zastanawianie się kto ma rację nie ma chyba racji bytu
(pomimijając fakt że to ja mam rację) bo skoro żaden zawodowy inwestor nie
będzie mieszał w grze to oznacza że to my szaraczki ufne w swe szczęście i
umiejętności mamy szansę nic nie ryzykując zainkasować nagrodę. ;O)
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
-
10. Data: 2003-11-26 13:11:18
Temat: Re: Kto ma większe szanse zgarnięcia 3000 zł w grze inwestycyjnej?
Od: Bartol Partol <bartolpartol@gazeta.>
Użytkownik JaK napisał:
> Ale mój podstawowy problem to kwestja rozwiązania sporu momiędzy mną a
> kumplem. On uważa że nie ma sensu brać udziału w takiej grze bo z góry
> wiadomo że wygra jakiś zawodowy inwestor. A mnie się zdaje że przy
> inwestowaniu liczy się przedewszystkim szczęście i każdy ma szansę wygrać te
> 3000 zł.
Ktos kiedys zrobil doswiadczenie i przez jakis czas inwestowal na
gieldzie korzystajac z uslug malpy. Malpa miala pojemnik z firmami i
wybierala sobie co jej do glowy przyszlo, a jej opiekun sprzedawal lub
kupowal akcje tej firmy (dokladniego mechanizmu nie pamietam).
Po okreslonym czasie sprawdzil co z tego wyszlo i porownal osiagniety
wynik z wynikami osiaganymi przez zawodowych malkerow. Okazalo sie, ze
uplasowal sie w srodku stawki.
Bartol