eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plFinanseGrupypl.biznes.bankiKredytówka Visa Lukas Bank - piętnuję po stokroćKredytówka Visa Lukas Bank - piętnuję po stokroć
  • Data: 2002-06-24 15:12:47
    Temat: Kredytówka Visa Lukas Bank - piętnuję po stokroć
    Od: "Krzysztof Kowalski" <kowalski@___wytnijto___bankier.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    Hej,

    No i stało się - zachowałem się jak tzw. blondynka :-))) A było to tak:
    W środę dokonuję zakupów w Internecie kredytówką Lukasa. W czwartek płacę
    nią za obiad w restauracji - i w cholerę o tym zapominam. W piątek, około
    16.00 dzwoni telefon. Niestety, nie zdążyłem odebrać - numer 071 (Wrocław).
    Piątek - już później - patrzę: nie ma mojej karty Lukasa (tylko jej nie ma w
    etui). Myślę, myślę i doszedłem do wniosku, że musiałem ją zostawić w domu
    na biurku obok komputera w środę jak płaciłem za zakupy w Internecie (jak
    pisałem zapomniałem o tym, że płaciłem nią w czwartek) - trochę się więc
    uspokoiłem (od piątku nie było mnie już w domu, nie miałem więc jak tego
    sprawdzić). Piątek wieczór - dzwonię do Lukasa. Sprawdzam czy nie było jakiś
    operacji itp i czy karta jest nadal aktywna - wszystko ok. Tutaj niemiła
    niespodzianka - 25 zł za zastrzeżenie karty Lukasa. By ich szlag trafił - i
    ja się na to dałem nabrac ;-))) Ale nie zastrzegam - na pewno leży na
    biurku. W sobotę - olśnienie - telefon do restauracji (często tam jadam
    lunch). Bingo! Kierownik włożył kartę do kasetki i czeka na mnie - na
    szczęście mam zaufanie do tej knajpy (naiwność? ;-). Kierownik poinformował
    mnie, że tego samego dnia zadzwonił do banku na numer znajdujący się na
    karcie. Kolejne olśnienie - już wiem kto do mnie dzwonił z 071 na komórkę.
    (lekka wazelina dla kierownika - dzisiaj podczas odbioru karty poprosił abym
    się na kartce podpisał tak jak na karcie - sprawdził i dopiero po porównaniu
    podpisów oddał mi kartę - brawo!)
    No i w końcu przemyślenia, które doprowadziły mnie do lekkiego wkurzenia i
    smutnych wniosków:
    1.) Dlaczego po telefonie obcej osoby do banku bank:
    - nie zastrzegł karty po tym jak nie mógł się ze mną skontaktować?
    - (to by mi bardziej pasowało) nie próbował się ze mną kontaktować
    kilkukronie i nie nagrał na sekretarce krótkiej informacji (Tu Lukas Bank -
    prosimy o pilny kontakt do osoby takiej a takiej) - tylko poprzestał na
    jednym nieudanym telefonie.
    Czy tak powinno być? Co Wy sądzicie?
    2.) Dlaczego - co mnie wkurza - gdy dzwonię w piątek do banku opowiadając,
    że nie wiem gdzie jest moja karta - nikt nie ma odnotowanego tego, że dzień
    wcześniej ktoś zgłaszał znalezienie mojej karty i tego, że Lukas próbował
    się ze mną skontaktować! Wrrrrr......

    Ciekawi mnie co Wy o tym sądzicie? Czy to samo przeżyłbym w Citi, BZWBK itd?
    Czy powinni zastrzec kartę czy nie? Czy powinni zadzwonić więcej razy?

    K. Kowalski


Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1