eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plFinanseGrupypl.biznes.bankikarty indukcyjne › Re: karty indukcyjne
  • Data: 2013-07-14 02:36:23
    Temat: Re: karty indukcyjne
    Od: Krzysztof Halasa <k...@p...waw.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    Wojciech Bancer <p...@p...pl> writes:

    > Ale co ma zorganizować wcześniej? Jak zsynchronizujesz gościa jadącego
    > w autobusie i siedzącego z czytnikiem koło "klienta" i jednocześnie
    > oddalonego o nieznaną odległość kupującego?

    A co jest nieznanego w tej odległości (i np. kierunku) i dlaczego?
    Może to po prostu robota dla kogoś, kto wie, jak działa radio.

    > Jak nie? Komunikacja zbiorowa to ciągły ruch przecież. Jak chcesz długotrwale
    > uzyskać dobry namiar (zauważ jak na tych wszystkich filmikach się ludzie muszą
    > nastarać i wycelować) i w dodatku zagwarantować stałość i szybkość połączenia
    > internetowego pomiędzy urządzeniami?

    Niczego nie muszę gwarantować przede wszystkim. Ale oczywiście mogę -
    wystarczy, że jednocześnie kilka osób będzie "polowało" (dodatkowo też
    więcej "klientów" może kupować).

    > Rozumiem że jesteś typem człowieka któremu ręka nie drgnie niezależnie od
    > drgań, kierunku i szybkości poruszania się pojazdu? Respekt.

    No wiesz, myślałem raczej o rotacjach / minutę. Karta bardzo nie lubi
    gadać z czytnikiem, jeśli kąt między antenami jest zbliżony do 90
    stopni. Zwykłe drgania anteny w niczym nie przeszkadzają, jeśli nie
    jesteśmy na granicy zasięgu.

    > To zobacz ile zajmuje odczyt strony internetowej w autobusie.
    > Bo ja na jednej trasie mam różnice między 100ms a timeout.
    > Z przewagą czasu > 1s. Na EDGE jest jeszcze gorzej.

    To zobacz ile trwa odpowiedź na pinga o długości np. 512 bajtów, to
    będzie mieć jakiś związek ze sprawą (w odróżnieniu od "strony
    internetowej").
    Takie coś można bez problemu zrobić nawet na połączeniu komutowanym.

    > No to jest Twoja ocena sytuacji. Ja uważam inaczej. I jak widać
    > nie tylko ja.

    Owszem. Ale racja nie opiera się na demokracji, tylko na stanie
    faktycznym, a ten można ustalić korzystając np. z wiedzy, doświadczenia
    itd.

    > A z drugiej strony, skoro te fraudy są takie banalne i proste, to czemu
    > jeszcze nikt tego na większą skalę nie zrobił?

    A skąd informacja że nie zrobił?

    Natomiast wiem, dlaczego wiele osób tego nie robi, mimo że byliby
    w stanie: bo a) nie chcą czynić zła, b) jest to nielegalne i boją się
    ew. kary (możliwej np. po popełnieniu błędów), i dopiero c) bo to jednak
    może być dość trudne, zwłaszcza jeśli ktoś się takimi rzeczami nie
    zajmuje normalnie.
    --
    Krzysztof Hałasa

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1